W lutym 2010 roku Komisja ds. Energi i Handlu Kongresu USA wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości jakich dopuściły się amerykańskie firmy podczas szczelinowania hydraulicznego.
Firmy te w 2003 r. podpisały dobrowolne zobowiązanie do nie stosowania substancji ropopochodnych podczas szczelinowania hydraulicznego. Porozumienie te miało na celu ochronę wód gruntowych przed skażeniem.
Śledztwo jest rozwojowe, do tej pory ustalono, że w latach 2005 - 2007 firmy m.in. Halliburton, BJ Services, Schlumberger stosowały podczas szczelinowania hydraulicznego substancje ropopochodne, w tym mieszaniny zawierające benzen, toluen, etylobenzen i ksylen.
Fragment o firmie Halliburton.
Podczas szczelinowania hydraulicznego firma Halliburton w latach 2005, 2006 i 2007 w 15 stanach USA zastosowała 807000 galonów (ponad 3 miliony litrów) płynów zawierających substancje ropopochodne (nie podano jakich).
W tym samym okresie firma Halliburton w 14 stanach zastosowała 235000 galonów (ok. 890 tysięcy litrów) płynów zawierających benzen, toluen, etylobenzen i ksylen.
źródło
http://energycommerce.house.gov/Press_111/20100218/hydraulic_fracturing_memo.pdf
Firma Halliburton zawitała też do Polski.
"W Markowoli niedaleko Kozienic specjaliści z PGNiG przeprowadzili pierwszy w Polsce - na tak wielką skalę - zabieg tzw. szczelinowania na złożu gazu łupkowego.
Eksperci wwiercili się na głębokość ok. 4,5 tys. metrów i wtłoczyli pod ciśnieniem 600 atmosfer 77 ton piasku oraz 680 metrów sześciennych płynu (wody i specjalnych chemikaliów). Proporcje, w jakich dodaje się do wody owe chemikalia są unikatową technologią amerykańskiej firmy Halliburton, której pracownicy - wraz z ekspertami z PGNiG - przeprowadzili operację pod Kozienicami."
Czy jakakolwiek polska instytucja skontrolowała skład płynu wykorzystywanego do szczelinowania hydraulicznego ?


